wtorek, 15 stycznia 2013

Jestem obok.

Niektórzy źle znoszą rozłąkę, nawet jeśli jest krótka. I to nie jest zło polegające na usychaniu z tęsknoty, bynajmniej. To zniechęcenie, brak sił i samotność. Jak dać drugiej osobie do zrozumienia, że jest się obok cały czas, a jednocześnie nie naruszać jej przestrzeni, nie zamęczyć i dać odpocząć? A może nie potrzebuje odpoczynku, może chce więcej mnie? Może to, co powinnam zrobić, to dać z siebie 150% i być odczuwalna, nawet jeśli sama nie mam już chęci i nadziei? Może. Ale co, jeśli to nic nie daje? I co, jeśli to wcale nie jest dobre rozwiązanie? I co, jeśli wciąż tyle pytań pozostaje bez odpowiedzi?

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Trupie odczucia

Czy Wy też czasami czujecie się tak, jakbyście oglądali film swojego życia? Całkiem obok, jakby wykluczeni. Wplątani w coś, w czym wcale nie chcielibyście tkwić, mimo że to nic wielkiego. Po prostu, mogąc postępować całkiem inaczej nie możecie czegoś przerwać, czegoś zmienić, bo nie panujecie nad tym. Wydaje mi się, że to może być całkiem popularne zjawisko i uważam, że jest całkiem zbędne. Co nam po świecie pełnym ludzi, którzy nie mogą kontrolować swojej życiowej drogi? Wierzę, że każdy z nas ma swoją misję, ma po prostu coś do zrobienia. Ma podążać za swoimi zasadami, marzeniami, ideałami, ma popełniać błędy i uczyć się na nich jak być lepszym człowiekiem. I ma czuć. Ma nauczyć się czuć całą gamę różnych uczuć, przeżywać różne emocje i poprzez nie poznawać świat. Na tym polega największa sztuka życia :) Tak myślę. Więc nie czując, nie przeżywając, nie żyjemy, prawda?